wt.. maj 24th, 2022
Dieta ułożona w domu – to możliwe

Nie można odwrócić 50 lat złego odżywiania w 10 dni. Dlatego nie myśl o żadnych magicznych pigułkach, dietach cud, czy cudownych ćwiczeniach. Pokażę Ci jak schudnąć w domu, bez łykania szkodliwej chemii.

Tak naprawdę nie musisz płacić dietetykowi, aby ułożył Ci dietę. Wiem, że to sprzeczne z tym co słyszysz, ale tak jest. Przeciętny dietetyk zarabia 8 tysięcy miesięcznie, więc jest mu na rękę, abyś kupowała od niego. Z pomocy dietetyka powinny korzystać głównie osoby, które mają problemy zdrowotne, albo hormonalne.

Jeśli jesteś przeciętną polską kobietą, która ma kilka kilogramów za dużo, pokażę Ci jak możesz schudnąć układając swoją dietę.

Kiedy chudniemy, kiedy tyjemy.

Zanim w ogóle zaczniesz układać dietę, musisz wiedzieć kiedy chudniesz, a kiedy tyjesz. To prostsze niż myślisz. Chudniesz wtedy, gdy zjadasz mniej kalorii, niż Twoje dzienne zapotrzebowanie, a tyjesz wtedy gdy zjadasz więcej niż Twoje dzienne zapotrzebowanie. Tkanka tłuszczowa została nam podarowana przez Boga jako mechanizm przetrwania. Twoje ciało, w okresach głodówki wykorzystuje Twój tłuszcz jako formę energii. Im dłuższy okres od posiłku, tym ciało chętniej korzysta z tkanki tłuszczowej jako źródła energii.

Dlatego postawą jest wyliczenie twojego całkowitego dziennego zapotrzebowania na kalorie.

Wpisz w Google „całkowite dzienne zapotrzebowania na kalorie” i znajdź pierwszy lepszy kalkulator.

Mi wyszło, że moje zapotrzebowanie wynosi 3162 kcal. Moje całkowite zapotrzebowanie na kalorie jest bardzo duże, bo trenuję co 2 dni i to bardzo intensywnie.

I teraz tak. Gdy będę jeść około 3 tysiące kalorii dziennie, moja waga będzie stała w miejscu.

Gdy zacznę jeść o 300-500 kcal mniej, zacznę chudnąć.

Gdy zacznę jeść o 300-500 kcal więcej, zacznę nabierać tłuszczu lub masy mięsniowej.

Żeby schudnąć musisz jeść mniej niż potrzebujesz. Musisz być na deficycie. Jednak nie polecam schodzić z ilością kalorii zbyt szybko i mocno.

Zazwyczaj ludzie zaczynają się głodzić i prawie nic nie jedząc, bo myślą że przyśpieszą efekty. Na początku tak, ale później nie. Dlatego na diecie nie musisz dawać z siebie 100%. Lepiej dawać z siebie 90%, ale trzymać się postanowienia.

Ile posiłków na dzień?

To nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Dietetycy i lekarze szerzą herezje, że należy jeść mało i często. Naukowcy uważają inaczej. Ilość posiłków nie ma znaczenia. Liczy się ile kalorii, które zjadasz w ciągu dnia. Możesz zjeść 2-3 posiłki lub 5-6 (bez znaczenia).

Osobiście, spalając tłuszcz nie liczę ile kalorii zjadam w ciągu dnia (to też), ale patrzę ile kalorii zjadam w ciągu tygodnia. Czemu? Bo czasem zdarzą się wpadki, że wypiję piwo i zjem kebaba. Przecież jesteśmy tylko ludźmi. Wtedy nie przerywam diety, tylko staram się następnego dnia zjeść mniej. Tak, aby w ciągu tygodnia uzyskać deficyt kaloryczny.

Co jeść, aby chudnąć?

Najlepiej naturalne i nieprzetworzone produkty. Gdy w mojej diecie dominują produkty o wysokiej gęstości odżywczej, wtedy nie patrzę strikte na ilość przyjmowanych kalorii. Dlaczego? Bo produkty o wysokiej gęstości odżywczej mają mnóstwo mikro i makroskładników w porcji. Piwo i kotlet ma tyle samo kalorii. Tylko, że piwo ma mniej makroskładników niż kotlet.

Złota zasada jest taka, żeby jeść tak jak nasi przodkowie. Unikając przy tym pszenicy, kukurydzy i soji. Wiesz dlaczego? Bo zjadamy tych produktów za dużo. Te 3 składniki są prawie w każdym produkcie. Nawet bydło jest karmione kukurydzą, pszenicą lub soją. Powinniśmy spożywać około 3-5% tych produktów w diecie. Jednak spożywamy ich znacznie więcej.

Polecam Ci jeść takie produkty jak masło, śmietana, orzechy, jaja, mięso, jagody itd. Czemu? Bo takie produkty są bardzo zdrowe i naturalne.

Więcej informacji o tym jakie produkty spożywać znajdziesz w moim podręczniku „Cudowne Ciało” lub możesz pobrać przykładową dietę stąd >>>.

Do której mam jeść?

Kiedyś królowało przekonania, że trzeba ostatni posiłek zjeść przed 18. To oczywiście nie prawda. Naukowcy są zgodni, że czas posiłku nie ma aż tak dużego znaczenia. Kiedyś przebadano dwie grupy ochotników.

Pierwsza grupa większość kalorii spożywała rano, a druga grupa większość kalorii spożywała wieczorem. Pierwsza grupa więcej schudła, ale druga grupa straciła więcej tłuszczu. Pierwsza straciła głównie wodę i mięśnie (na czym nam nie zależy).

Zacznij się wysypiać.

Ludzie, którzy zarywają noce więcej podjadają w ciągu dnia i mają problem z traceniem tkanki tłuszczowej. Badania naukowe pokazały, że ludzie spiący powyżej 8h w nocy tracili więcej tłuszczu, niż Ci którzy spali 7h lub mniej. Dlatego podstawą zdrowego odchudzania jest regeneracja i sen.

Nie musisz ćwiczyć.

Żeby schudnąć nie musisz ćwiczyć. Musisz mieć dietę na deficycie kalorycznym. Ludziom się wydaje, że jeśli będą biegać po 2h dziennie, to schudną. Wbrew pozorom mogą nawet przytyć. A wiesz dlaczego? Bo jeśli ostro trenujesz i jesz więcej niż potrzebujesz, wtedy rosną mięśnie. Popatrz na kulturystów. Oni ostro trenują i spożywają mnóstwo kalorii.

Żeby schudnąć musisz jeść mniej niż potrzebujesz. Z drugiej strony ćwiczenia mogą przyśpieszyć spalanie tkanki tłuszczowej. Pamiętaj, że wysiłek fizyczny zmusza organizm do spalania większej ilości kalorii.

Jeśli nie lubisz ćwiczyć to polecam Ci dużo spacerów. Staraj się w ciągu dnia zrobić jak największą ilość kroków. Nie jedź do sklepu samochodem, tylko idź na pieszo. Jak masz okazję nie korzystaj z windy, tylko wejdź po schodach. W ten sposób zmusisz organizm do szybszego spalania tłuszczu, bez wykonywania ćwiczeń.

Jak rozsądnie schudnąć?

Swego czasu ważyłem 110 kg przy wzroście 181 cm. Dziś mam sześciopak na brzuchu. Mój bf (wskaźnik tkanki tłuszczowej wynosi 10%). Dokonałem tego, ponieważ nauczyłem się co jeść, aby chudnąć. Wszystkie moje rozważania zawarłem w tym podręczniku.

Kosztuje tylko co nic. Jednak nauczy Cię jak jeść zdrowo, poprawić swoje zdrowie i utracić kilogramy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.