Przycinanie twardych płytek

Jeśli kiedykolwiek miałeś problemy z obróbką czy choćby przycinaniem płytek, a twoje narzędzia zdawały ci się zbyt tępe to jest spora szansa, że zbagatelizowałeś podany na opakowaniu stopień twardości. Tym razem nie opracowywano do niego żadnej specjalnej skali, ale posłużono się znaną z geologii skalą Mohsa, która materiałom przyporządkowuje wartości twardości według wzorców mineralnych.

Jest to skala dziesięciostopniowa, zamknięta, co oznacza, że jeśli kafelki mają oznaczenie twardości pięć, a takie jest w zupełności wystarczające do zastosowań domowych, to do ich przecięcia potrzebujesz narzędzia o twardości wynoszącej minimum sześć.

Jeśli jednak oznaczenie mówiło o twardości dziewięć, to nie obejdzie się bez ostrzy diamentowych. Nie ma to może wielkiego znaczenia, jeśli chodzi już o sam okres użytkowania płytek, jednak na etapie ich układania jest to podstawowa wiedza, bez której w zasadzie nie da się ruszyć z miejsca, ponieważ dobieranie narzędzi na chybił- trafił to nie jest żadna metoda. Warto więc następnym razem zwrócić uwagę na twardość płytek, ponieważ glazura także ma swoje właściwości, które trzeba na etapie obróbki uwzględnić, żeby zaoszczędzić sobie kłopotów.