Zumsteinspitze, 2011
Autor: Mooliczek dnia 2011.08.05
Zumsteinspitze, 4563 mnpm, Masyw Monte Rosa, Alpy Walijskie
Droga: z przełęczy Gnifetti, F-
Data: 2011.07.10
Opuszczając Parrotspitze i podążając w kierunku Col Gnifetti, zaczynamy powoli odczuwać zmęczenie. Wędrujemy po “Plateau Rosa” już jakiś czas, słońce zaczyna coraz mocniej nam przygrzewać, teren jest raczej nużący, a śnieg coraz bardziej uciążliwy, z minuty na minutę przybierając coraz bardziej płynną konsystencję. Staramy się trzymać udeptanej ścieżki, która jest twardsza niż cokolwiek poza nią, jednak w pewnym momencie, na “alpejską breję” nie ma mocnych.
Na przełęczy Gnifetti przyswajamy herbatkę, raczymy się truskawkową żelką, i zaczynamy dumać. Pierwszą myślą było obranie na cel schroniska Capanna Margherita, krótki odpoczynek i dalsza wędrówka na Zumsteinspitze. Po krótkiej jednak dyskusji decydujemy się odwrócić ustaloną wcześniej kolejność – mamy bowiem przekonanie, że po dotarciu do schroniska już nic nam się nie będzie chciało i “Zumstein” pozostanie “niezdobyty”.
Wstajemy zatem i ruszamy w jego kierunku. W “Alpejskich czterotysięcznikach” Goedke wycenia górę na F- (bardzo łatwo). Nie odczułam jednak żadnej różnicy pomiędzy tym, a poprzednimi wierzchołkami, na które udało nam się tego dnia wejść, tak więc nie wiem, skąd w ogóle pomysł na ich zróżnicowanie pod względem trudności. Nie ma jednak co dyskutować z autorytetem na odległość.
Z przełęczy droga biegnie umiarkowanie nastromionym stokiem, który w miarę zdobywania wysokości przekształca się w coraz węższą, śnieżną grań, aby osiągnąć wierzchołek po łatwych skałkach, na którym zalegamy na chwilę.
Na szczycie witają nas już dwie Madonny, nie jedna – te jednak stanowią wątpliwy punkt zjazdowy. Abstrahując od, do podziwiania mamy przepiękną panoramę, szczególnie w kierunku Dufourspitze: grań biegnąca od Zumsteinspitze jest wcale emocjonująca, równie pięknie prezentuje się południowe żebro “Dufoura”, którym biegnie droga zwana Cresta Rey. Ambitne i wspaniałe cele. Podobnież, północna ściana Lyskamm w całej okazałości zachęca do podjęcia wyzwania, acz złowrogie seraki studzą zapewne zapał niejednego śmiałka.
Po krótkim odpoczynku schodzimy na przełęcz, obierając azymut na Signalkuppe (Punta Gnifetti).
Użyty sprzęt:
Lina do podejścia po lodowcu, raki, czekan (podpierak), sprzęt lodowcowy (wedle uznania: minimum osobisty).
Zobacz również:
Balmenhorn (Monte Rosa), 2011 – relacja
Corno Nero (Monte Rosa), 2011 – relacja
Ludwigshöhe (Monte Rosa), 2011 – relacja
Parrotspitze (Monte Rosa), 2011 – relacja
Signalkuppe / Punta Gnifetti (Monte Rosa), 2011 – relacja
Piramide Vincent (Monte Rosa), 2011 – relacja
Dufourspitze (Monte Rosa), 2009 – relacja

