Sėx de Marinda, 2010

Autor: dnia 2011.05.29

Sėx de Marinda, 2906 mnpm, Alpy Walijskie
Droga: normalna, od Lac de Moiry
Data: 2010.07.22

Półmetek urlopu grubo za nami, a my nadal tylko łoimy i łoimy. Zrodziło się nawet hasło „Odpocznę w robocie”. W związku z tym, podczas gdy druga część naszego teamu walczyła na jeszcze jednym 4-tysięczniku, my z Igim postanowiliśmy zrobić sobie opcję (ale tym razem naprawdę!) Light&Fast – i uderzyć na coś kompletnie bezstresowego.

Nad naszym kempingiem w szwajcarskim Grimentz wznosiła się ciekawa góra, bowiem kształtem swym przypominając skrzyżowanie Sławkowskiego Szczytu z Giewontem.

Zerkamy na mapę:
Sėx de Marinda – 2906 m

Musieliśmy tam wejść!

Fantastyczne uczucie, kiedy – wreszcie! – na wyjście w góry zakładam dżinsy, rozkłapciane trekki, których używam tylko do prowadzenia samochodu (Igi postanowił mnie onieśmielić i wybrał opcję „lans”, czyli „adidasy” nortfejsa) , biorąc ze sobą jeden plecak z 0,7 l napoju 😉 i aparat. Bosko!

Podjeżdżamy na parking nad tamą w Moiry (15 minut jazdy autem od jedynego w Grimentz kempingu), gdzie zostawiamy fokę. Tabliczka z czasami pokazuje: „Sėx de Marinda – 2h 25m”. Przyciskamy lekko z pantofla i na szczycie jesteśmy 45 minut wcześniej, nie spiesząc się nadto.

Po drodze piękne widoki (okolice doliny Val d’Anniviers są fantastyczne, dość mało uczęszczane w porównaniu do przeludnionych i sąsiednich Mattertal i Saastal), dookoła nas prezentują się słynne 4-tysięczne giganty ze zgoła odmiennej perspektywy (Ober Gabelhorn, Zinalrothorn, Dent Blanche czy wreszcie, Weisshorn z przyległym Bishornem, na którym to ostatnim działały chłopaki z drugiej ekipy).

Krajobraz początkowo tatrzański, zmienia się w bardziej „wyspowy”, kończąc wręcz na bliskowschodnich klimatach. Góra popularna nie jest, o czym świadczy kompletne niemalże bezludzie po drodze oraz mało przedeptana ścieżka odbijająca z głównego traktu na szczyt.

Spokój, relaksujący spacer i całkiem fajne zakończenie urlopu. Sėxem z Mirandą kończymy dwa tygodnie w szwajcarskich Alpach 🙂

 

Użyty sprzęt:

Droga nie wymaga używania sprzętu wspinaczkowego. Typowy lekki trekking.

 

: