Elbrus poza sezonem. Dojazd i dokumenty (2008).

Autor: dnia 2009.06.30

Jak dojechać pod Elbrus?

dsc_2076

Czyli Elbrus informacje praktyczne.
Przedostanie się pod Elbrus, to większości przypadków połowa sukcesu. Dojazd pod Elbrus nie jest skomplikowany, choć owszem trzeba wykupić wizy i logistyka nie jest tak prosta, jak np. na europejskie najwyższe szczyty. W rejon Kaukazu możemy dostać się na wiele sposobów – w zależności od tego ile posiadamy na to środków. My wybraliśmy wariant: pociągi i bus – z pominięciem samolotu.

Dokumenty.

Potrzebne dokumenty, które należy zdobyć w kraju to:
– turystyczna wiza do Rosji (konieczne zdjęcie),
– obowiązkowe ubezpieczenie na każdy dzień pobytu,
– ubezpieczenie górskie,
– voucher’y (niekoniecznie).
Wizę, voucher i ubezpieczenie obowiązkowe najlepiej wyrobić poprzez pośrednika (biuro podróży) – płacimy, oddajemy paszport, czekamy, odbieramy paszport z wizą. Ubezpieczenie górskie można wykupić np. w ramach członkostwa w Alpenverein – wypełniamy stosowny formularz, piszemy do pani Zofii Chruściel (mail na powyższej stronie OEAV), dogadujemy się co do formy przelewu (krajowy z niewielką opłatą manipulacyjną), płacimy i czekamy na legitymację członkowską i klubową gazetę. Możemy też ubezpieczyć się innym towarzystwie: np. Alianz, Warta, itd, ale musimy pamiętać o zaznaczeniu sportów wysokiego ryzyka (zwyżka 300%) i opcji pokrywającej koszty akcji poszukiwawczej i transportu do szpitala (śmigłowiec) . Nie dajmy się zwieść tanimi opcjami ubezpieczeń stricte turystycznych!

Podróż.

1) Kraków – Lwów (Львів).

Naszą podróż rozpoczynamy w Krakowie RDA, wsiadając w autobus do Lwowa. Kończy on bieg na rubierzy Lwowa, na dworcu Stryjskim. Z dworca Stryjskiego do centrum (i dworca głównego) dostajemy się taksówką, lub prywatnym samochodem udającym taksówkę (nie rozdzielaj bagaży! Np nie wkładaj do bagażnika pojedynczej reklamówki!). Na dworcu kolejowym możemy zasięgnąć informacji o połączeniach, lecz uwaga – dla obcokrajowca jest to usługa płatna. Za $1 dostaniemy wykaligrafowane cyrylicą informacje na skrawku bibuły. Jeżeli okaże się, że pociąg do Kijowa mamy dopiero na drugi dzień (kursują one w dni parzyste lub nieparzyste), to możemy tanio zanocować w Hotelu Arena, który znajduje się na tyłach Cyrku (ul. Horodecka, między dworcem kolejowym a Operą). Ceny są na poziomie $3, ale warunki raczej średnie. Za pokój w trakcie remontu zapłacimy ciut taniej. Hałasy generowane cyrkową fauną i publiką, tłumi doskonale Lwowskie piwo zakupione w spożywczym sklepie 150m od hotelu.

2) Lwów – Kijów (Львів – Киев).

Kupując bilet do Kijowa możemy zaoszczędzić trochę pieniędzy rezygnując z pościeli (należy to wyraźnie zaznaczyć przy zakupie). Podróż nie jest aż tak długa, aby brak prześcieradła i koca zbytnio nam doskwierał. Gdy dostaniemy się do Kijowa, kupujemy bilet do Mineralnych Wód (Минеральные Воды). Tutaj podróż już potrwa sporo, więc warto rozważyć  pościel. Gdy do odjazdu pociągu mamy więcej czasu, możemy zostawić bagaż w przechowalni i metrem przedostać się do centrum miasta (kupujemy żeton, który pozwala poruszać się o dowolną liczbę stacji).

3) Kijów – Mineralne Wody (Киев-Минеральные Воды)

Podczas podróży poznamy wielu ciekawych i nieciekawych ludzi, osobom nieśmiałym z pomocą przychodzi steward z całą gamą alkoholi: od piw różnych gatunków, po zmrożoną wódkę. Na końcu wagonu jest samowar z wrzątkiem, którym gratis można zalewać chińskie zupy i liofilizaty. Co kilka godzin pociąg zatrzymuje na dłużej się na ważniejszych stacjach, gdzie na peronie porozkładane są stragany z ciepłym jedzeniem, przekąskami i pamiątkami. Podróż można spędzić wagonie kupielnym (przedział) lub plackartnym (bez przedziałów). Ten pierwszy, jest o wiele droższy od drugiego.
W mineralnych Wodach zostaniemy osaczeni przez busiarzy, taksówkarzy i lokalną ludność pragnącą podwieźć nas za wszelką cenę pod sam Elbrus.

4) Mineralne Wody – Nalczyk  (Минеральные Воды – Нальчик)

Jeżeli jest nas więcej i koszt busa na osobę będzie dopuszczalny. W przeciwnym wypadku pozostaje podróż koleją lokalną. Aby z niej skorzystać musimy udać się na koniec peronu i kupić bilet na pociąg podmiejski do Nalczyka (elektryczka). Staramy się unikać wchodzenia na dworzec międzynarodowy, gdyż przy wejściu jest stały posterunek policji i wojska. Mundurowi na pewno zaczną kontrolować nasze dokumenty, bagaże i spróbują uszczuplić zasoby naszych portfeli. W kolejce podmiejskiej przedni wagon lubią zajmować Romowie, więc podróż w nim jest wesoła i kolorowa.

5) Nalczyk – Terskol (Нальчик – Терскол)

W Nalczyku powinniśmy się udać taksówką do jednostki wojskowej, aby otrzymać przepustkę pozwalającą poruszać się w strefie przygranicznej (Rosja-Gruzja). Wielu tego nie robi, aczkolwiek w Rosji im więcej papierów tym lepiej. Przydatnym może być lista uczestników spisana cyrylicą, na której będą nasze imiona, nazwiska i numery paszportów. Jedną osobę można wybrać na kierownika “wyprawy”. Dodatkowym atutem będzie list polecający z jakiegoś klubu górskiego z pieczątką. W Terskolu odszukujemy dworzec autobusowy, tam możemy odwiedzić bardzo egzotyczny szalet publiczny i pakujemy się do busa. Stanowisko do Terskola jest obok tego, skąd odjeżdżają busy do Groznego, naprzeciwko drzwi do baru.

6) Formalności na miejscu.

Po przyjeździe do Terskola od razu szukamy lokum (hotel, pensjonat), w którym dadzą nam formalny meldunek. Wypełniamy odpowiedni formularz (dostępny na poczcie) i jedziemy z nim do Tyrnyauz (Тырныауз), gdzie naczelnik policji podbija go stosowną pieczątką. Chrońmy ten dokument, gdyż bez niego opuszczenie granic Rosji może wiązać się z wieloma problemami i ewentualnymi nieformalnymi kosztami. Do Tyrnyauz autobus odjeżdża rano, z powrotem wraca po południu, oczykiwanie na transport powrotny może skrócić nam wizyta na lokalnym targowisku, czy wizyta w kawiarni (pokój w prywatnym domu w bloku). Kolejną rzeczą przed samą akcją górską, po uzyskaniu OVIR, jest rejestracja u miejscowych służb ratowniczych (sprawdzają zameldowanie). Ich posterunek znajduje się po lewej stronie drogi, za szkołą idąc w górę doliny.  Zostaniemy wpisani w księgę, poinformowani, że wyjście w góry to tragedia a szczyt jest ponad nasze siły. Uzbrojenie w taki zestaw papierów możemy już atakować Elbrus. Warto jednak zregenerować siły przed akcją. Nie czyńmy tego w bardzo drogim barze przy głównej (właściwie jedynej) drodze, lecz zajrzyjmy do barku mieszczącego się bloku, na parterze, naprzeciwko wysypiska śmieci. Będzie taniej, smaczniej i kameralniej. Zamawiając lokalne pierogi nie przesadzajmy z ilością, gdyż wielkością przypominają raczej pokaźne bułki, niż nasze rodzime pierożki. Mięso jest ciemne, twarde i wymaga mocnej pracy żuchwą.

7) Terskol – Azau (Терскол – Азау)

W Azau znajduje się początek szlaku na Elbrus. Możemy go pokonać pieszo, lub kolejką. Z Terskola (2100m) do Azau (2300m), pod samą kolejkę dostaniemy się taksówką, lub autobusem wiozącym snowboardzistów i narciarzy. Kolejka jest dwuetapowa – mamy dwie stacje Krugozor (2900m) i Mir (3700m). W niektóre dni sprzedawane są bilety w kasie, przeważnie jednak kasa jest zamknięta i płacimy za bilet przy wagoniku u miejscowej mafii, za każdy etap podróży osobno. Powyżej górnej stacji jest jeszcze wyciąg krzesełkowy ciągnący się do Garabashi, czyli Barrels huts (3800m), nie jest on jednak zawsze czynny. Istnieje możliwość podjechania ratrakiem do schroniska Prijut 11 (4200m), lub wręcz do podnóża Skał Pastuchowa (4800m). Stamtąd do szczytu Elbrusa (5642m) mamy jeszcze bardzo daleko. Nie dajmy się zwieść złudzeniu bliskości szczytu Elbrusa, które towarzyszyć nam będzie od samej stacji Mir.

8) Powrót

Aby ułatwić sobie powrót do kraju, możemy poszukać miejscowego przewodnika i poprosić o podstawienie w Terskolu busa do Mineralnych Wód i wykupienie biletu do Kijowa. Marża przewodnika i koszt całego busa dla dwóch osób jest o wiele mniejsza, niż perturbacje wojskowo-milicyjne przy zakupie biletu do Kijowa. Pamiętajmy, na stacji posterunek mundurowych jest przy drzwiach – nie przepuszczają nikomu. Może też się zdarzyć, że nie będzie tańszych biletów na pociąg i będziemy zmuszeni jechać w wyższym i droższym standardzie (w plackartnych kontrolują oficerzy i łatwiej się dogadać, gdy np. przekroczymy czas pobytu).

Zobacz również:

:,